30.07.2017

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno - Kirsty Moseley

''- A ty jak masz na imię - dopytywał.
- Nazywa się ''Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę''


Tytuł: Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins
Premiera: 30 marca 2016
Liczba stron: 351

Opis wydawnictwa: 

Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i... Liam.
Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki.
Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy... 


O autorze:

Kirsty Moseley kocha czytać od najmłodszych lat. Swoje pisarskie umiejętności odkryła gdy przyłączyła się do internetowej społeczności pisarzy-amatorów. Jej samodzielnie wydana książka The boy who sneeks in my bedroom window zdobyła rzesze fanów i wysokie miejsce w rankingu Goodreads’ Choice Awards na najlepszą książkę dla młodzieży 2012 roku. Jej druga powieść Always you została wydana kilka miesięcy później.

***

Nastoletnia Amber nigdy nie miała lekkiego życia. Razem z mamą i bratem musiała zmagać się z agresją ojca, który posuwał się w stosunku do niej nawet zdecydowanie dalej. To wtedy, gdy miała tylko osiem lat, po raz pierwszy przez okno do jej pokoju przyszedł on – Liam, przyjaciel jej brata. Pocieszał ją tak co wieczór, zasypiając z nią niewinnie przytulony. I ten stan rzeczy utrzymuje się przez kolejnych osiem lat. Tylko dlaczego za dnia w stosunku do niej Liam zachowuje się tak koszmarnie? Poza tym czy można mu w pełni ufać, skoro dziewczyny traktuje bardziej jak chwilową rozrywkę, niż jako kogoś, z kim można by się związać? I co zrobić, gdy zacznie się rodzić do niego uczucie?

''Nie powinnam była liczyć na szczęśliwe zakończenie. Takie zdarzają się tylko w bajkach.''

Książka jest skierowana do młodzieży - głównie do dziewcząt marzących o bajkowej miłości. Ja zdecydowanie jestem jedną z nich. Uważam, że miłość jest ważna. To wspaniale mieć u swojego boku osobę, która zawsze z chęcią się wysłucha, pocieszy, ale też przywróci do pionu. Liam właśnie taką osobą jest dla Amber. Bez niego nie zasypiała by spokojnie i budziła by się zalana potem jak za czasów braku obecności chłopaka.

''Pewnego wieczoru, kiedy miałem dziesięć lat, zobaczyłem, że Amber płacze. Zakradłem się do niej, żeby ją uspokoić i skończyło się na tym, że obom siebie zasnęliśmy. Powtórzyło się to następnej nocy i kolejnej. Ona płakała a ja przychodziłem do niej przez okno. W końcu przerodziło się to w rutynę'' [...].

Na pewno dużym plusem tej książki jest zwrócenie uwagi na przemoc domową. Dlatego myślę, że podjęcie się takiej tematyki było dobrym posunięciem ze strony autorki. Ukazała jak to wszystko wygląda z perspektywy ofiary, jak ona się czuje w trakcie, a także po ataku ze strony kata, co czuje i jak to wpływa na jej życie. Na szczęście w tej powieści nic nie zaszło za daleko, ale pamiętajcie kiedy widzicie, że komuś dzieje się krzywda zawsze mówcie o tym dorosłym. Rodzice, nauczyciele czy przyjaciele zawsze wam pomogą i doradzą co zrobić z taką informacją.

''Miałam idealną rodzinę, wymarzone studio taneczne, a mężczyzna mojego życia poprosił mnie o rękę. Życie nie mogło być lepsze.
Miałam wszystko.''

Na pewno zauważyliście piękną okładkę tej książki. Pomimo tego, że jest prosta to ma w sobie urok. Nie dość, że w pełni odnosi się do tematyki książki to jeszcze przykuwa uwagę. Ja jako sroka okładkowa bardzo cieszę się, że mogę mieć tą powieść u siebie na półce. Jednak pamiętajcie też o tym powiedzeniu: Nie liczy się okładka. Tylko wnętrze. W tym przypadku - zarówno - jedno i drugie jest ocenione przeze mnie na 10/10 punktów.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Księgarni MegaKsiążki


32 komentarze:

  1. Ta książka kompletnie nie przypadła mi do gustu. Bezsensowne dialogi, fabuła niespójna, bohaterowie jednowymiarowi a antagonista stworzony jak według wzoru. Druga najgorsza książka, jaką czytałam w tym roku :) Ale każdy ma oczywiście prawo do własnego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zupełnie przeciwnie. To druga najlepsza książka przeczytaną przeze mnie w tym roku ❤ Doceniam twoje zdanie 😉

      Usuń
  2. Niesamowita recenzja. Uwielbiam czytać i zachęciłaś mnie do zakupu tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, bardzo mi się podobała :)
    zaczytanad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tą książkę i była na prawdę fajna. Miło mi się ją czytało i bardzo dobrze ją wspominam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co dziwić. Autorka naprawdę spisała się na medal.

      Usuń
  5. O kurczę aż 10:10 Wow ;) ja niestety nie mam takiego szczęścia by przeczytać książkę która byłaby czymś niezapomnianym . No może poza klasyka ;)
    Pozdrawiam , obserwuje i zapraszam tez do mnie.

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wciągnęła mnie tak książka. Historię Liama i Amber pochłonęłam w ok. 10 godzin. Może mniej. Fabuła jest przemyślana. Akcja jest wartka. Naprawdę warto poświęcić tej powieści trochę czasu i uwagi!

      Usuń
  6. Zainteresowałaś mnie tą książką 😁 świetna recenzją!
    jedenrozdzialwiecej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja.
    Na początku nie byłam przekonana do tej książki, ale po Twojej recenzji po nią sięgnę!
    Pozdrawiam.

    https://mareandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam trochę inne zdanie. Książkę super-szybko się czyta i wciąga, tego nie można jej zarzucić, ale sama fabuła jest słodko-pierdząca i trochę jak pisana przez dziecko. Btw która samotna matka zostawia swoje dzieci na całe tygodnie bez opieki? :) To mogła wymyślić tylko nastolatka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pragnę zauważyć, że Amber miała 16 lat, a jej brat 18. W tym wieku można się sobą zająć. Nie zwróciłam na ten szczegół uwagi, bo mowa o nim 3 czy 4 raz. Poza tym wydaje mi się to mało ważne.

      Usuń
    2. A jednak była mowa o tym, że tak się działo od kilku lat ;) Z resztą nieistotne. Po prostu historia mało prawdziwa ;)

      Usuń
  9. Miło mi się ją czytało ;) mam zamiar przeczytać inna książkę tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem typem romantyczki i boleśnie przekonałam się o tym, że miłość opisywana w książkach nie istnieje. Od tego czasu sporadycznie, a nawet wcale nie sięgam po literaturę opowiadającej o miłości między dwojgiem ludzi. Intryguje mnie jedynie motyw przemocy domowej, ale uważam, że to nie wystarczy, abym była usatysfakcjonowana z lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co napisałaś wnioskuję, że jesteś już dojrzałą kobietą. Ja mam dopiero 12 lat i na szczęście jeszcze nie przekonałam się o tym, że miłość z powieści nie istnieje. I mam nadzieję, że to nie nastąpi. Tak jak wspomniałam powyżej kocham ten gatunek i jestem jedną z dziewczyn, które o takiej miłości marzą. Przecież kto by tak nie chciał. Ale jednocześnie jestem świadoma, że to tylko bajkowa miłość jak napisałam.

      Usuń
  11. Książka jest u mnie na półce i czeka na przeczytania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie niech nie czeka za długo i miłego czytania! Proszę podeślij mi link do recenzji kiedy ją napiszesz. Jestem ciekawa twojego zdania.

      Usuń
  12. To chyba nie moja bajka, więc odpuszczam :).

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. W takim razie zachęcam do wejścia na stronę księgarni. Są tam niskie ceny. Nie raz sama tam zamawiałam ;)

      Usuń
  13. Może kiedyś sięgnę ! Postarałaś się w tym wpisie - widać ;D
    Infinita-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć. Dziękuję!

      Usuń
  14. Ja miałam tę (nie)przyjemność czytać Nic do stracenia tej pani i do tej pory mi się to czkawką odbija ;/

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę lepszych lektur. Ja ostatnio przeczytałam taką, którą żałuję, że tknęłam.

      Usuń
  15. Czytałam jakiś czas temu i miałam co do niej mieszane uczucia. Początkowo była ok, ale potem coś w sobie straciła :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odniosłam takiego wrażenia. Może aż tak się zatraciłam...

      Usuń
  16. czytałam i podobała mi się, czasami lubię się zrelaksować przy "słodkiej" młodzieżówce

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia