05.08.2017

Światło, które utraciliśmy - Jill Santopolo

''Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.''





Tytuł: Światło, które utraciliśmy
Autor: Jill Santopolo
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 5 lipca 2017 
Liczba stron: 350

Opis wydawnictwa: 
Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem. Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?

O autorce:
Dorastała w Nowym Jorku z dwiema siostrami. Otrzymała tytuł licencjata literatury angielskiej na Uniwersytecie Kolumbia. Ukończyła szkołę podyplomową w Vermont College of Fine Arts w zakresie Pisania dla Dzieci. Uzyskała dyplom New York University na kierunku  (IntellOchrona Własności Intelektualnej. Jest dyrektorem ds. wydawniczych w imprincie Penguin Young Readers Group, gdzie przeprowadzała koretkę wielu bestellerów i innych nagradzanych powieści. Była doktorantką w McDaniel College. Obecnie żyje w Nowym Jorku.

11 WRZEŚNIA

11 września 2001 roku na zawsze zapisał się w historii. Tego dnia zginęło miliony ludzi. Niewinnych ludzi. To co się stało tego dnia było straszne. Miliony ludzi opłakiwało śmierć i rany swoich bliskich. Łącznie zginęło 2996 osób. Dla wielu ludzi ten dzień był dniem nowego początku. Wielu zrozumiało, że muszą żyć. Jak najlepiej się da. bo w każdej chwili ich istnienie może się skończyć. Ten dzień był dniem szczególnym dla Lucy i Gabe'a. W momencie kiedy Nowy Jork okrył pył zrozumieli, że chcą być razem, że się kochają. W tamtej chwili ich drogi się połączyły.


''Śmierć sprawia czasem, że ludzie garną się do życia. Tamtego dnia my również chcieliśmy żyć i nie wstydzę się tego. Już nie.''

Któregoś dnia przeglądając zapowiedzi wydawnictw, spostrzegłam okładkę książki "Światło, które utraciliśmy". Wystarczyła dosłownie chwila abym na zabój zakochała się w tej pięknej, barwnej oraz całkowicie oddającej tematykę powieści okładce.Urzekła mnie nie tylko jej niezwykła oprawa, ale również widniejące na niej proste, ale skrywające piękną historię i niosące pewne przesłanie słowa: Dwa życia. Dwie miłości. Jeden wybór. Nie mogłam się doczekać dnia, w którym zacznę tą lekturę.

''To właśnie miłość.
Sprawia, że człowiek czuje się nieskończony i niezwyciężony,
jakby cały świat stanął przed nim otworem.
Niestraszne mu żadne przeszkody, a każdy dzień jest pełen cudów.
Może dzieje się tak wtedy, kiedy otwieramy się na innych i wpuszczamy ich do naszego wnętrza.
A może głęboka troska o ukochaną osobę sprawia, że serce się rozrasta.
(...) Nie sądziłam, że tak bardzo potrafię kogoś kochać do chwili, kiedy poznałam ciebie, Gabe.
Nigdy o tym nie zapomnę.''

***

Historia tej dwójki naprawdę mnie wzruszyła. Ta pozycja kończy się inna niż wszystkie. To czyni ją wyjątkową. Utonęłam w słowach autorki. Wyrażanie uczuć na papierze przychodzi jej z łatwością. A to - zapewne - jedna z wielu cech dobrego pisarza romansów. Pomimo tego, że każdy tak wyrazi rodzaj tej literatury to nie znajdziemy tam tylko wątku miłosnego. Książka uczy nas jak gonić za marzeniami, jak wybrać to co dla nas i dla naszych bliskich lepsze. Autorka uświadamia nas, że jedna decyzja - nawet najmniejsza - może zmienić całe nasze życie i/lub los.

''Niekiedy podejmujemy decyzje, które wydają się nam słuszne, ale później, z perspektywy czasu, uznajemy je za błędne.''

Powieść "Światło, które utraciliśmy" jest napisana w formie pamiętnika. Lucy zwraca się bezpośrednio do Gabe'a, opowiadając mu poszczególne fragmenty swojego życia od momentu, w którym wszystko się zaczęło. Muszę przyznać, że to nadawało książce pewnej sfery prywatności. Czułam się jakbym czytała stary pamiętnik znaleziony na strychu mojej babci. To z pewnością nadawało klimat całej powieści.

''W tak wielu momentach ważą się nasze losy. Czasem sami podejmujemy decyzję. Innym razem wydaje mi się, że wyboru dokonuje za nas wszechświat, los, Bóg, albo jakaś wyższa siła, bez względu na to, jak ją nazwiemy. Nie wiem. Od trzynastu lat zmagam się z tym pytaniem.''

Podobało mi się to, że autorka ukazuje nam w książce różne sposoby kochania. Inaczej kochamy mamę, męża, dziecko czy pierwszą miłość. Każdego z naszych bliskich dążymy innym uczuciem. To naprawdę bardzo ważna kwestia. Główna bohaterka będzie musiała zmierzyć się z takimi przemyśleniami. Co było by dla niej lepsze, co bardziej by ją uszczęśliwiło. Podejmowanie odpowiedzialnych, mądrych i przemyślanych decyzji w życiu jest bardzo potrzebną umiejętnością. Nasz mały krok może zmienić cały bieg wszechświata. To bardzo wartościowa i głęboka opowieść.

Moja ocena książki to: 10/10.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.


21 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawie więc będę miała tę książkę na uwadze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj nie czytam ksiazek gdzie glowna role gra milosc jednak sam opis tej ksiazki strasznie mnie zaciekawil! Szczegolnie ze ocenilas ja 10/10 !
    Bede musiala jej poszukac i mozliwe ze po nia siegne!

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że ta książka już mnie wszędzie prześladuje :) Skoro wszyscy ją polecają, to czas najwyższy na zapoznanie się z nią :*
    Buziaki :*
    lubieczytacrano.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie do przeczytania, pozdrawiam! Justforthedream11.blogspot.com ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ! Książka jest cudowna:) pozdrawiam :)
    https://huraganrozdzialow.blogspot.com/?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że jako romans się sprawdza, chociaż mnie osobiście raczej ta pozycja nie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uznałabym tego za typowy romans z ckliwą historyjką miłosną na pierwszym planie. Można tam znaleźć dużo wątków o przyjaźni, rodzinie, wyborach, życiu.

      Usuń
  7. różne oblicza miłości? wchodzę w to! chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam wiele dobrych opinii i dziwię się, jak to możliwe, że jeszcze jej nie przeczytałam. Muszę to w końcu zrobić :) Pozdrawiam Książkowa Dusza

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka jeszcze przede mną i mam nadzieję, że mi się spodoba :)
    Pozdrawiam :)
    zaczytanapielegniarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, po tak entuzjastycznej recenzji aż trudno nie sięgnąć po nią od razu. :)
    Zwykle nie czytam książek, w których miłość jest główną osią fabularną, ale dla tej być może uczynię wyjątek. :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania jest książka “Moja Lady Jane”

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z Twoją recenzją ^^ Ta książka jest wspaniała <3 Na długo ją zapamiętam :)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest to książka, po którą z pewnością sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam tą książkę doskonale, czytałam ja tylko dwa razy. Jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Może już wiesz, że nie przepadam za romansami, ale robię wyjątek, gdy dostrzegam pewną wartość w historiach miłosnych i taką odnajduję w powyższej powieści, dlatego z chęcią się z nią zapoznam w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że wiem. Czytam każdy komentarz i zapamiętuję stałych czytelników.

      Usuń
  15. Ja już czytałam tę książkę i cieszę się, że innym także się podoba.
    Pozdrawiam,
    Tori Czyta

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od dawna mam tę książkę na uwadze, mam nadzieję, że niedługo uda mi się ją przeczytać.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    Booki-v.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem strasznie ciekawa tej pozycji. Nie dość, że ma piękną okładkę to jeszcze bardzo zachęcają mnie pozytywne opinie i opis książki... Może kiedyś po nią sięgnę <3 Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. To wyjątkowa pozycja. Poruszyła moje serducho do granic. Czytałam ją ze łzami w oczach. A 11 września nie zapomnę nigdy.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    Patrycja
    kredziarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia